|
|
Najpierw jeżdżę na nartach... rozmowa z profesorem Polońskim
Profesor dr hab. n. med. Lech Poloński
Kierownik III Katedry i OddziaÅ‚u Klinicznego Kardiologii ÅšAM , Dziekan WydziaÅ‚u Lekarskiego w Zabrzu ÅšAM, Konsultant ds. kardiologii woj. ÅšlÄ…skiego, CzÅ‚onek 16 komisji i zespoÅ‚ów, w tym: CzÅ‚onek Komisji Kardiologii Komitetu Patofizjol. PAN CzÅ‚onek –konsultant Rady Naukowej Instytutu TiAM w Zabrzu, CzÅ‚onek Rady Naukowej Centrum Inż. Biomed. Politechniki ÅšlÄ…skiej, CzÅ‚onek Rady Naukowej Instytutu Telemedycyny w Warszawie, CzÅ‚onek Zesp. Ekspertów powoÅ‚anego przez Ministra .Zdrowia w celu opracowania Narod. Progr. Profilaktyki i Lecz. Chorób Serca, CzÅ‚onek Rady Naukowej Instytutu Kardiologii w Warszawie, PrzewodniczÄ…cy Rady SpoÅ‚ecznej PSK nr 1 w Zabrzu, CzÅ‚onek Woj. ZespoÅ‚u ds. promocji zdrowia w woj. Å›lÄ…skim, Opiekun 3 przewodów habilitacyjnych, Promotor 17 doktoratów (3 w toku), Promotor 7 prac dyplomowych na Studiach Podyplomowych ÅšAM i PÅš, Recenzent 46 prac doktorskich, 8 rozpraw habilitacyjnych, CzÅ‚onek 6 towarzystw naukowych, CzÅ‚onek 10 zespoÅ‚ów redakcyjnych czasopism naukowych Autor 2 podrÄ™czników i 388 publikacji naukowych.
Panie Profesorze! Jest Pan już drugÄ… kadencjÄ™ dziekanem, czÅ‚onkiem 9 fundacji i stowarzyszeÅ„, konsultantem ds. Kardiologii Województwa ÅšlÄ…skiego, konsultantem Rady Naukowej Instytutu, peÅ‚nomocnikiem prezesa zarzÄ…du oÅ›rodka, czÅ‚onkiem zespoÅ‚ów redakcyjnych 9 pism naukowych, promotorem 17 doktoratów i opiekunem 3 przewodów habilitacyjnych, autorem 46 recenzji prac doktorskich, 7 rozpraw habilitacyjnych i 300 publikacji. I jeszcze Pan Profesor znajduje czas na jazdÄ™ na nartach. Jak to jest możliwe?
Przede wszystkim - trzeba odwrócić kolejność. Najpierw jeżdżę na nartach, a dopiero potem - jak mam trochÄ™ czasu, to robiÄ™ wszystko inne. Za bardzo kocham narty, żeby z nich Å‚atwo zrezygnować. Staram siÄ™ znaleźć na wszystko czas i to siÄ™ mi udaje.
A dodatkowo kieruje Pan oddziałem mającym wg opinii prasowej opinię najlepszego oddziału kardiologicznego w Polsce.
MyÅ›lÄ™, że wszystkie te rankingi trzeba traktować i analizować ostrożnie. Na pewno jesteÅ›my dobrym oÅ›rodkiem - biorÄ…c pod uwagÄ™ zarówno liczbÄ™ wykonywanych zabiegów, ich zakres jak też przede wszystkim jakość. Ale czy najlepszym? Trudno powiedzieć. Na pewno jednym z najlepszych. A z całą pewnoÅ›ciÄ… jest to porzÄ…dny oddziaÅ‚ kardiologiczny.
Jaka jest recepta na to, żeby uzyskać taki poziom oddziału klinicznego?
Moja recepta jest taka: wiem, że na tym oddziale sam nic bym nie znaczyÅ‚, wobec czego zdecydowanÄ… wiÄ™kszość poważnych obowiÄ…zków i decyzyjność oddaÅ‚em ludziom ze mnÄ… wspóÅ‚pracujÄ…cym. Zawsze podstawowym problemem jest wÅ‚aÅ›ciwy dobór odpowiednich ludzi. Komu oddać kompetencje i prawa wydawania decyzji? Jeżeli siÄ™ trafi na wÅ‚aÅ›ciwych ludzi, - kompetentnych i rozważnych, to można być pewnym sukcesu. Jest to tak dynamiczny oddziaÅ‚, że jeden czÅ‚owiek nad caÅ‚oÅ›ciÄ… nie zapanuje. Musi nad nim panować kilka osób, a w zasadzie caÅ‚y zespóÅ‚, bo każdy ma jakÄ…Å› dziaÅ‚eczkÄ™ do zagospodarowania. To jest piramida, gdzie ja jestem jedynie jej szczytem, natomiast o efektach decyduje podstawa, czyli decydujÄ… wszyscy.
Czyli czynnik ludzki jest decydujÄ…cy?
Zdecydowanie tak! MyÅ›lÄ™, że udaÅ‚o mi siÄ™ osiÄ…gnąć to, że każdy wie, co ma robić. Każdy ma pewien zakres obowiÄ…zków, a ja siÄ™ w jego kompetencje nie mieszam. Natomiast sprawdzam. Jeżeli coÅ› idzie dobrze, to nie muszÄ™ siÄ™ w to mieszać. Najwyżej pochwalÄ™ na koÅ„cu. Ale jak to jest realizowane, to jest to decyzja tego, który dane zadanie wykonuje. On to ma zrobić dobrze, a jakimi metodami? To jest już jego sprawa.
Media przedstawiają naszą służbę zdrowia w stanie zupełnego rozkładu. A tymczasem ze statystyk wynika, że średnia długość życia przedłużyła się o kilka lat,, że spadła umieralność na choroby serca itd.. Jaki według Pana Profesora jest stan opieki kardiologicznej w Polsce?
MyÅ›lÄ™, że cechÄ… Polaków jest marudzenie. Nigdy w tym kraju nie byÅ‚o jeszcze tak, żeby, chociaż poÅ‚owa byÅ‚a zadowolonych - zawsze przeważajÄ… niezadowoleni. W rzeczywistoÅ›ci, pomimo licznych przeszkód obiektywnych i subiektywnych, postÄ™p w sÅ‚użbie zdrowia a w kardiologii w szczególnoÅ›ci byÅ‚ w ostatnich latach olbrzymi - wprost nieprawdopodobny. MyÅ›lÄ™, że polska kardiologia byÅ‚a w ciÄ…gu tych czterech, piÄ™ciu ostatnich lat najbardziej dynamicznie rozwijajÄ…cÄ… siÄ™ kardiologiÄ… w Å›wiecie. MówiÄ™ to z całą odpowiedzialnoÅ›ciÄ….
Od momentu, kiedy powstały kasy, kiedy zaczęto płacić za pacjenta, wszystkie te nowoczesne procedury dotychczas wykonywane bardzo rzadko, okazjonalnie - zaczęły być wykonywane w dziesiątkach tysięcy. W tym roku liczba koronarografii w Polsce sięgnie prawdopodobnie 100 tysięcy. To jest już bardzo przyzwoity europejski wynik. Wszystko to się stało w ciągu ostatnich czterech lat i uważam, że poziom opieki kardiologicznej jest w tej chwili w Polsce niezły. Problemem jest natomiast jego dalsze utrzymanie, ponieważ istnieje tysiące zagrożeń.... Na przykład Narodowy Fundusz Zdrowia nie wie, jakimi będzie dysponował pieniędzmi. Ale gdyby udało się ten poziom utrzymać, robiąc postęp o kilka procent w ciągu następnych lat, to będzie to świetny wynik..
Czy chory leczony w Szwecji czy w Niemczech jest leczony podobnie jak w klinice Pana Profesora?
Tak - jest leczony podobnie, a może u nas nawet trochÄ™ lepiej, ponieważ nie wszystkie oddziaÅ‚y w Niemczech czy w Szwecji dysponujÄ… tak kompleksowÄ… możliwoÅ›ciÄ… diagnozowania. My mamy w zasadzie wszystkie możliwoÅ›ci diagnostyczne- od badaÅ„ dajÄ…cych informacje o tÄ™tnicach obwodowych, szyjnych -poprzez badania inwazyjne, do badaÅ„ wysiÅ‚kowych i izotopowych. Niewiele oÅ›rodków, poza wysoko specjalistycznymi, dysponuje takim spectrum badaÅ„.
A jaki jest poziom polskiej kardiologii jako nauki w stosunku do krajów zachodnich?
MiarÄ… poziomu naukowego kardiologii polskiej jest na przykÅ‚ad liczba przyjmowanych prac na duże kongresy miÄ™dzynarodowe - europejskie czy w Stanach Zjednoczonych. Ta liczba z roku na rok siÄ™ prawie podwaja, co Å›wiadczy o dynamicznym rozwoju. Tam nie przyjmujÄ… miernych opracowaÅ„. A przecież na dobrÄ… pracÄ™ skÅ‚ada siÄ™ caÅ‚y szereg elementów - trzeba mieć dobry sprzÄ™t, dobre gÅ‚owy, dobry pomysÅ‚.
Poza tym czÄ™sto mamy goÅ›ci z caÅ‚ej Europy i ze Stanów. Jeżeli pokazujemy, co robimy, jeżeli mówimy, że leczymy 1000 zawaÅ‚ów rocznie, że robimy 200 ablacji, że wszczepiamy kilkaset stymulatorów - to oni kiwajÄ… gÅ‚owÄ… z zazdroÅ›ciÄ….. MieliÅ›my niedawno bardzo miÅ‚ych goÅ›ci z Essen (z profesorem G.Sabinem), którzy chcÄ… nasze wzory leczenia zawaÅ‚ów przenieść na teren Niemiec. To dowodzi, że nie jest z nami tak źle. Ale oczywiÅ›cie trzeba zaznaczyć, że z kolei my korzystamy z doÅ›wiadczeÅ„ kliniki w Essen, bo na przykÅ‚ad doktor V. Bonghers uczy naszych lekarzy - doktora J. PiegzÄ™ i doktora M. Åšwierada jak naprawiać tÄ™tnice szyjne. Jest to autentycznie partnerska wspóÅ‚praca.
Czyli polska kardiologia nie musi mieć kompleksów?
Zdecydowanie nie musimy mieć kompleksów. MyÅ›lÄ™, że jest w Polsce 5-6 oÅ›rodków, które sÄ… oÅ›rodkami na absolutnie europejskim poziomie.
Co zdaniem Pana Profesora należałoby teraz zrobić z polską służbą zdrowia? Bo coraz głośniejsze są głosy krytyki.
Nie podejmuje siÄ™ odpowiedzieć na to pytanie w sposób merytoryczny, bo siÄ™ na tym nie znam- nie zajmujÄ™ siÄ™ politykÄ…. Natomiast uważam, że z jednej strony przeznacza siÄ™ na sÅ‚użbÄ™ zdrowia zbyt mizerne pieniÄ…dze, ale z drugiej strony (i mówiÄ™ to z caÅ‚ym przekonaniem) te niewielkie pieniÄ…dze sÄ… bardzo mocno marnowane. Czyli prawda leży gdzieÅ› poÅ›rodku. Z jednej strony trzeba trochÄ™ tych pieniÄ™dzy doÅ‚ożyć, ale z drugiej strony organizacja naszej sÅ‚użby zdrowia jest ciÄ…gle w swojej masie absolutnie niedoskonaÅ‚a. Uważam, że ÅšlÄ…skie Centrum daje tutaj bardzo dobry wzór, ale w innych placówkach leczniczych widać masÄ™ niedociÄ…gnięć. ReorganizacjÄ™ sÅ‚użby zdrowia trzeba by zacząć od tego, żeby ustalić kto i jak w tej sÅ‚użbie zdrowia pracuje. Dobrym godziwie zapÅ‚acić, a pozostaÅ‚ych - niepotrzebnych przesunąć do innych zajęć.
Czy szpitale, które nie majÄ… pacjentów powinny być likwidowane?
Moim zdaniem -zdecydowanie tak.
Czego by sobie Pan Profesor życzył - tutaj w Śląskim Centrum?
WiÄ™cej miejsca. Bo my siÄ™ dusimy. Mamy za maÅ‚o Å‚óżek, mamy w ogóle za maÅ‚o miejsca na pracownie. Podstawowym i jedynym naszym brakiem - jest brak miejsca - brak przestrzeni. I gdyby ten warunek byÅ‚ speÅ‚niony, to niczego wiÄ™cej tutaj nie trzeba poprawiać.
Czy projektowana budowa nowego obiektu w jakiÅ› sposób zadowoli Pana Profesora?
Zdecydowanie tak. Da oddech. Pewne pracownie będą mogły być tam przeniesione. Przejdą też tam pewne działania. Odciąży to nasze pomieszczenia i uzyskamy zdecydowanie lepsze warunki.
Oby stało się to jak najszybciej.
Dziękuję Panu Profesorowi za poświęcenie nam swojego cennego czasu.
rozmawiał Tadeusz Bujak
|
 |
|